środa, 30 listopada 2016

Girl Online - Zoe Sugg

Czy poznaliście już Penny? Zwyczajna nastolatkę, która pewnego dnia postanawia za namową ojca rozpocząć pisanie pamiętnika... ale jakoś tego nie poczuła. Postanawia pisać bloga. Panie, Panowie przed wami Girl Online.

Jak zawsze chciałabym się zatrzymać chwilę przy okładce. Prosta składająca się z ośmiu zdjęć, serduszka oraz w centrum uwagi tytuł Girl Online, a zaraz pod nim autor. Moim zdaniem jest to urocze, bardzo lubię okładki, na których nie dzieje się tak dużo jak to czasem bywa. Mamy tutaj zdjęcia nawiązujące do kilku ważniejszych momentów z książki. Niestety nie spotkałam się z książką w miękkiej okładce, a szkoda ponieważ wiem, że niektórzy nie lubią twardych okładek! Osobiście preferuję miękką :).

Jesteście ciekawi co w sobie kryje ta oto książka przeznaczona dla nastolatek? Zapraszam dalej.

sobota, 19 listopada 2016

Czy wiecie kim jest Szeptucha?

Witajcie!

Dzisiaj mam dla Was recenzję książki Katarzyny Bereniki-Miszczuk. Recenzję książki, która została napisana przez moją ulubioną polską autorkę, żeby nie powiedzieć ulubioną autorkę. Mam jej książki począwszy od pierwszej edycji wilka, pamiętam jak niecierpliwie czekałam na kolejne tomy przygód o Weronice... ale tym razem mam dla was Szeptuchę czyli pierwszy tom trylogii kwiatu paproci

Zanim przejdę do książki, chciałabym znowu zwrócić Waszą uwagę na okładkę, na której znajdziemy dziewczynę, której piękny warkocz z przewiązaną czerwoną wstążką znajduje się na pierwszym planie. Dodatkowo podoba mi się nadrukowanie paproci, które na pierwszy rzut oka są niewidoczne ale dzięki grze światła widać ją, jako taką ukrytą tajemnicę (na zdjęciu jest szary, aby było go widać). Fakt, który mi przeszkadza to brak zachowania linii pomiędzy tytułem a nazwiskiem autorki (na zdjęciu może być tego nie widać), mi to jednak lekko zaburza estetykę całej okładki.

poniedziałek, 7 listopada 2016

Dziecko wspomnień - Steena Holmes [KONKURS/ROZDANIE]

Czy wiecie jak można się zdenerwować po napisaniu ogromnie wielkiej recenzji, gdzie nagle dotykasz kabelek ładowarki i laptop gaśnie...? I nagle się okazuje, że blogspot sam nie zapisuje szkiców... ops...
Tak więc szeptucha doczeka się swojej recenzji w późniejszym terminie gdy przeboleję fakt, że raz już ją napisałam...

Tak więc dzisiaj na tapetę książka, po której spodziewałam się czegoś innego, ale czy to znaczy, że się zawiodłam?

Dziecko wspomnień Steeny Holmes porusza bardzo trudne oraz kontrowersyjne tematy. Ten fakt skusił mnie do tego, aby sięgnąć po tą pozycję.

Diana, kobieta sukcesu, która zachodzi w ciążę w najgorszym momencie jaki tylko mogła sobie wyobrazić! Jest na ciążę już za stara, do tego jest to jej pierwsza ciąża. Brian (mąż), który bardzo marzył o swoim potomku, gdy dowiaduje się, że jego żona jest w ciąży staje się najszczęśliwszym człowiekiem chodzącym po ziemi... do czasu...

środa, 19 października 2016

Współczesna bogini - Roxana Bowgen

Witajcie!

Dzisiaj po przerwie, ale troszkę się zadziało - i nie, nie mówię o studiach. Zaczęłam pracować w nowym miejscu i jakoś nie mogłam się połapać z czasem. Jednak jest już OK!

Tak więc dla Was mam dzisiaj krótka recenzję poradnika, który ma na celu zmotywowanie nas do zmian oraz powinien pomóc nam poznać bardziej samych siebie. Brzmi klasycznie? Nic bardziej mylnego.

Współczesna bogini, (czyli) jak wiara w siebie może zmienić wszystko autorstwa Roxany Bowgen.

Jeszcze przed oceną tego co w środku chciałabym chwilę zatrzymać się nad tą okładką! Kobieta na zdjęciu z włosami upiętymi w koczek oraz tymi wszystkimi kwiatkami we włosach jest taka śliczna! Nie wiem czemu, ale przemawia do mnie dając nadzieję, że w środku nie znajdę kolejnego psychologicznego bełkotu, z którego mało wyciągnę. Tutaj mamy ukrytą obietnicę, że to jest skierowane do zwyczajnej kobiety! Przesadzam? No cóż...

Zapraszam dalej!

piątek, 30 września 2016

Wrześniowe podsumowanie!

Witajcie!

Dzisiaj moje pierwsze podsumowanie bo w końcu mam się czym pochwalić. Lato było słabo zaczytane, ale wrzesień to już inna bajka!
Zapraszam!

1. Tajemnica starego pilota praca zbiorowa (77 s.)

Tą książkę już zrecenzowałam, więc drugi raz nie chcę się nad nią rozpisywać. Zapraszam do posta (>>KLIK<<). Mały zawód, zmarnowane 8.90 zł i czas... szkoda, szkoda...

2. Oskar i pani Róża Eric Emmanuel Schmitt (88 s.)

Moja ukochana książka! No po prostu moja książkowa miłość, recenzję zrobię niebawem. Jednak powiem Wam, że dzięki tej książce jak i innym książkom tego autora zmieniłam moje nastawienie do świata i radości.


3. Mały książę Antoine de Saint-Exupery (68 s.)

To już przeczytałam tylko dla zasady, aby poprawić sobie humor po tajemnicy starego pilota. Tej książki nikomu chyba nie muszę przedstawiać?

piątek, 23 września 2016

Jesienny Book Tag

Witajcie!

Rozpisuję się Wam tym tygodniu normalnie... nadrabiam zaległości!

Dzisiaj postanowiłam zrobić tag, który znalazłam na blogu Lottie (>>KLIK<<) i postanowiłam się do niego sama nominować, a co? Kto mi zabroni? ☻

Tak więc dlaczego ten tag? Bo bardzo lubię jesień, w końcu nikt się mnie nie czepia, że całe dnie spędzam w domu i czytam... no i oczywiście magiczne, długie wieczory!

Zaczynamy!

czwartek, 22 września 2016

Kiedy ja chcę więcej....!

Witajcie!

Piszę dzisiaj dla Was recenzję książki, którą mogłam przeczytać dzięki uprzejmości Wydawnictwa Kobiecego (>>KLIK<<). Proszę Was nie pomyślcie, że piszę tak o tej książce "bo wypada" ponieważ się obrażę. Jestem pod jej ogromnym wrażeniem! Jako, że manwhore jak sama nazwa wskazuje nie jest książką dla grzecznych dziewczynek. Początkowo zastanawiałam się dlaczego nie przetłumaczono tego tytułu, jednak czytając ucieszyłam się z tego ponieważ na pewno nie sięgnęłabym po książce o tytule dziwkarz. Szukałam innych jednak wiem, że tylko to odpowiadałoby zawartości książki, którą właśnie planuję Wam zachwalać.

Manwhore jest autorstwa Katy Evans, wcześniej napisała serię, której nawet nie planuję czytać więc o niej nic nie powiem (seria: Real). Chodzi mi o to, że nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po piórze autorki. Spotkałam tylko kilka recenzji dotyczących jej twórczości i były różne...

niedziela, 18 września 2016

Kocia gra o władzę w lesie?

Witajcie!
Pisze ostatnio dość nieregularnie, ale to dlatego że nagle zaczęłam czytać ogromnie dużo... tak więc niebawem pojawi się kilka nowych wpisów. Dzisiaj jednak mam dla Was recenzję 2 książek, a mianowicie dwóch pierwszych tomów serii "Wojownicy" Erin Hunter.

Erin Hunter - Niech nikogo to nie myli ponieważ jest to pseudonim obrany przez 3 autorek: Kate Cary, Cherith Baldry oraz Victoria Holmes (już lubię jej nazwisko, kto zgadnie dlaczego ☻). W późniejszych tomach serii pod ten pseudonim wskoczyła również Harper Collins. Pod tym pseudonimem wydano ponad 20 pozycji.


Zdjęcie odnalezione w czeluściach Google.

niedziela, 11 września 2016

Grimm city: wilk Jakuba Ćwieka

Witajcie!

Dzisiaj Was nie będę zanudzała za długo, ale zapraszam Was na recenzję książki, która mnie męczyła, ale jednocześnie takiej książki, której na prawdę nie chcę zhejtować!

Z twórczością Jakuba Ćwieka spotkałam się już wcześniej w cyklu kłamca jak i znam wiele (samych) pozytywnych opinii na temat innego jego cyklu czyli chłopców.  Może znając same pozytywne opinie na temat autora miałam ogromne oczekiwania wobec jego nowej książki otwierającej cykl grimm city? Może spodziewałam się całkowicie czegoś innego i moje oczekiwania musiała sprostować rzeczywistość?

Wszystko pięknie fajnie, ale dlaczego mnie ta książka męczyła i dlaczego nie chcę jej za bardzo skrytykować? Tak więc zapraszam Was do dalszej lektury.

czwartek, 1 września 2016

Zalotny book tag

Witajcie!

Dzisiaj coś lekkiego i przyjemnego. Tag, który jak zobaczyłam na blogu Rico >>klik<< i za jej aprobatą (nie nominacją) postanowiłam zrobić ten tag! Jest bardzo przyjemny i dlatego od razu chciałam go zrobić.


Tak więc zaczynamy!

1. Zauważenie, czyli książka, którą kupiłam ze względu na okładkę.

Tutaj nie powinno być zaskoczeniem, ponieważ już pisałam, że zawsze przy mnie stój kupiłam pewnego dnia, szukając całkiem innej książki, gdzie z półki na regale spojrzała na mnie pewna dziewczynka. Wiedziałam, że muszę ją kupić... kilka kilometrów dalej, już w domu poznałam jej tytuł. Na szczęście książka okazała się bardzo dobra!


wtorek, 30 sierpnia 2016

Tajemnica starego pilota. Książka czy film?

Witajcie!

Tego chłopca chyba nikomu nie trzeba przedstawiać? Cieszy nasze umysły od pokoleń i uczy nas wielu ważnych w życiu spraw. Dzięki niemu pamiętamy, że dobrze patrzy się tylko sercem, to co najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Także dzięki jego spotkaniom z Lisem bardziej uważamy na to, co i kogo "oswajamy" przecież będziemy odpowiedzialni...

Dlatego też nie chciałabym się skupiać tutaj na tej mądrej i pełnej ważnych przesłań książeczce, którą każdy z nas powinien przeczytać kilka razy na różnych etapach swojego życia.

Dzisiaj chciałabym się skupić na pilocie, który spadł wtedy na pustynię, a którego losy mogliśmy poznać w 2015 roku w filmie animowanym o niespodziewanym tytule: "Mały książę". W tym samym czasie wyszła książka (z obrazkami) "Mały książę, tajemnica starego pilota".  Co jest lepsze? Książka czy film?

piątek, 19 sierpnia 2016

Lek na "niepolskość" u dzieci

Witajcie!

Pisałam akurat post na jeden z portali kobiecych, gdzie jedna z właścicielek stwierdziła, że brakuje tam tematów książkowych. Więc się zgłosiłam, ale nie o tym teraz. Napisałam wpis i stwierdziłam, że dam go też tutaj, a co? 

Przychodzę dzisiaj z postem dla mam świeżo upieczonych uczniów, mam dzieci z problemami dyslektycznymi czy też z dysortografią. Ja chodziłam do szkoły gdzie na te dwa schorzenia nauczyciele mieli jedno wyjście zamiast "głaskania po główkach" i nic z tym nie robienia. Sama się przyjaźnię z taką dziewczyną jak i z pokolenia wyżej mam takową osobę w rodzinie. Obie te osoby (jak i kilku dalszych znajomych) miały ogromne problemy z literami i ortografią. Tutaj nauczycieli papierek nie interesował tak bardzo jak to, żeby te dzieci się tych problemów pozbyły. Aktualnie osoba z mojej rodziny jest pracownikiem biurowym postawionym dość wysoko w randze przedsiębiorstwa oraz przyjaciółka uczy się kilku języków na raz i pisownia w żadnym (nawet ojczystym) nie sprawia już problemu.

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Diablica, anielica czy może jednak potępiona?

Witajcie!


Na dzisiaj planowałam nieco inny post. Jednak jako, że zgłosiłam się do wydarzenia #czytamcopolskie tak więc dzisiaj napiszę Wam o mojej ulubionej, polskiej, młodzieżowej trylogii! 
Więcej informacji o tym wydarzeniu stworzonym przez Isabelle West znajdziecie na jej blogu >>KLIK<<. Ja jako jedna z 46 osób postanowiłam zaprezentować Wam, że w tym przypadku Polka też potrafi napisać coś wartego uwagi! Tak więc zaczynamy.



Jak na załączonym wyżej obrazku widać, trylogia ta swoje przeszła w moich szkolnych torbach jak i u koleżanek. Zapraszam! 

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

LBA (Liebster Blog Award) #1

Witajcie!

Przychodzę dzisiaj do Was z moją pierwszą nominacją do LBA (Liebster Blog Award)! Zostałam nominowana przez: Girl from Stars z bloga Kochająca książki.

Zasady tego zadania są bardzo proste i pewnie wielu z Was znane, mianowicie udzielam odpowiedzi na zadane mi pytania, wymyślam pytania jakie by mnie interesowały u innych blogerów, wybieram kolejnych nominowanych. Wszędzie tutaj rządzi liczba 11! Mianowicie: 11 zadanych pytań, zadaję 11 pytań oraz wybieram 11 nominowanych. Oczywiście jestem jedną z 11 nominowanych przez Girl from Stars blogów.

Akcja sama w sobie ma z założenia pomóc nam odkrywać nowe blogi, więc nominuję 11 blogerek/blogerów książkowych, których jeszcze nie znam!

Zapraszam do lektury:

niedziela, 7 sierpnia 2016

Sekrety urody Koreanek - Charlotte Cho

Witajcie!
Czas na recenzję!


Dzisiaj przedstawię Wam drodzy czytelnicy książkę, w której znajdziemy informacje... dużo informacji. Mianowicie zapraszam do zapoznania się z elementarzem pielęgnacji naszej cery. "Sekrety urody Koreanek" autorstwa Charlotte Cho.

Tak więc zapraszam na lekcję pierwszą! Czy nasz poradnik jest dobrze napisany...

sobota, 6 sierpnia 2016

W głowie się nie mieści Book Tag

Chyba wszyscy znają już ten tag, ja swój kanał rozpoczęłam właśnie nim. Dla tych, którzy się z nim jeszcze nie spotkali już tłumaczę. Chodzi o to, że mamy przyporządkować książki do każdej z emocji występujących w bajce Disney&Pixara „W głowie się nie mieści”. Tak więc mamy tam: Radość, Odrazę, Smutek, Strach oraz Złość. Ta gromadka przyprawi nie jednego o ból głowy.



Tak więc zaczynamy!