poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Diablica, anielica czy może jednak potępiona?

Witajcie!


Na dzisiaj planowałam nieco inny post. Jednak jako, że zgłosiłam się do wydarzenia #czytamcopolskie tak więc dzisiaj napiszę Wam o mojej ulubionej, polskiej, młodzieżowej trylogii! 
Więcej informacji o tym wydarzeniu stworzonym przez Isabelle West znajdziecie na jej blogu >>KLIK<<. Ja jako jedna z 46 osób postanowiłam zaprezentować Wam, że w tym przypadku Polka też potrafi napisać coś wartego uwagi! Tak więc zaczynamy.



Jak na załączonym wyżej obrazku widać, trylogia ta swoje przeszła w moich szkolnych torbach jak i u koleżanek. Zapraszam! 


Katarzyna Berenika Miszczuk napisała tą trylogię po tym jak jako nastoletnia dziewczyna napisała wilka oraz wilczycę, które swoją drogą w późniejszym czasie udoskonaliła tworząc tym samym nowe postacie itp. (nie spodobał mi się ten ruch), napisała również książkę ja, diablica. Nie spotkałabym tak szybko tej książki gdyby koleżanka nie wysłała mi swego czasu urywka znalezionego w internecie. Przeczytałam rozdział i stwierdziłam, że chcę! Później to już nie mogłam nigdy się doczekać KIEDY(!?) wyjdzie kolejny tom. Zaraz w dniu premiery książki ja, anielica pobiegłam do zaprzyjaźnionej księgarni gdzie pod ladą czekał na mnie egzemplarz odłożony specjalnie dla mnie. Podobna historia była później z ja, potępiona

Wszystko pięknie co? Ale o co tu właściwie chodzi? No zdradzać za dużo Wam nie zamierzam ponieważ zrecenzowanie każdego tomu zawarło by w sobie o wiele za dużo spoilerów. Tak więc poznajmy Wiktorię Biankowską, normalną polską dziewczynę, podkochującą się w normalnym polskim chłopaku z którym się przyjaźni, dziewczynę która umiera. Tak po prostu, zostaje zamordowana wracając z imprezy. Nie bójcie się! To nie jest spojler! Dowiadujemy się tego na 8 stronie gdzie tekst zaczyna się na 7 ;).

Tak więc nasza martwa Wiktoria trafia do piekieł, gdzie dostaje urząd diablicy czyli jeden z lepszych jakie można tam znaleźć, zamieszkuje w pięknym domu w Los Diablos (zgadza się, takie nawiązanie do miasta aniołów, czyli Los Angeles). W piekle poznaje również przyjaciół: wręcz cudownego Beletha, intryganta socjopatę Azazela, królową Egiptu, która również jest diablicą: Kleopatrę, samego Lucyfera jak i wielu innych. Nasza Wiktoria zaczyna przeżywać z nimi swoje życie po życiu by w końcu dowiedzieć się jak to wszystko się zaczęło i do czego zmierza. Będzie mały spoiler: Wiktoria wpada w kłopoty. Jednak zabawne ;) 


Już możecie czytać dalej. Przygody i tarapaty Wiktorii nie raz przyprawiły mnie o śmiech, czasami o szok, że dlaczego!? Ale, ale no... dlaczego to właśnie wybrała? Ja bym była lepszą diablicą! Później oczywiście można się domyślać po tytułach, że Wiktoria trafia do nieba jak i do czyśćca gdzie nie odpędzi się od kłopotów spowodowanych przez jej przyjaciół. Wesoła gromadka, prawda? A no właśnie prawda!

Całą tą trylogię polecam! Pamiętam jak nauczyciele po prostu nie mieli do mnie sił kiedy tylko przychodziłam z kolejnym tomem do szkoły... kto by pomyślał, że nauczyciel będzie zabraniał czytać polskiej młodzieży? 


Kilka zabawnych cytatów z książek, wybrałam tak, żeby nie zdradzały co się stanie:


Ja, diablica

- Czyli co dokładnie zrobimy? - zapytałam.
Azazel podrapał się w zamyśleniu po brodzie.- Ja bym spróbował nabić ich na pale, przebić im serca, obciąć zakute łby, potem poszatkować, ciała spalić, a to, co pozostanie, ułożyć naprzeciwko rezydencji Lucyfera, tuż pod oknami jego sypialni, żeby zaraz po przebudzeniu zobaczył ich parszywe mordy ociekające posoką. Ale to tylko taka luźna propozycja...Nie można było o nim powiedzieć, że cierpiał na brak inwencji twórczej...

-A właśnie – podchwyciłam. – Bo legendy mówią, że można z tobą zagrać o Zycie. To prawda?
Śmierć machnęła lekceważąco ręką.
-Tak, ale ja zawsze wygrywam. To znaczy, nie udało mi się tylko trzy razy… Jednak to i tak nieźle jak na tyle miliardów istnień, które stanęły u bram targu.
- A w jakie gry…eee… nie wiem, jak to powiedzieć, przegrałoś? – zapytałam zaciekawiona.
To mogła być przydatna informacja. Może dam radę podpowiedzieć Markowi, jaką grę powinien zacząć trenować!
- Ech… nie ma się czym chwalić… Pewien informatyk miał umrzeć. No i zagraliśmy, kto napisze lepszy program. Następnie oba po sobie wypuściliśmy na rynek.
Programowanie jako gra…? To mógł wymyślić tylko informatyk…
- I co się stało?
- On napisał XP, a ja Viste… Nie wiem dlaczego, ale nikt nie pokochał mojej Visty… No i trzeba było dać mu kolejne trzydzieści lat…

Prawdziwi przyjaciele. Kto by pomyslał, ze znajdę ich w piekle.



Ja, anielica

- Czemu mnie nikt nie wypuści? - zajęczał Azazel. - Ja bardzo chce pomóc.- Bo ciebie nikt nie lubi - wyjaśniłam.- K***a...
- Wszystkie te przedmioty zdobyłeś sam?- Tak - powiedział (anioł) dumny, idąc korytarzem - zdobycie niektórych z nich graniczyło niemal z cudem i było bardzo ciężkim zadaniem.-Ciężkim?-Och tak. Ledwo przeżyłem.- A w jaki sposób zdobyłeś podwiązkę prostytutki?
- A co ja będę z tego miał? Ręce mi opadły. Czy żaden z nich nie zna słowa bezinteresowność? - Czyste sumienie - mruknął zrezygnowany Piotrek. - Ależ ja mam najczystsze sumienie pod słońcem - żachnął się diabeł. Czyściuteńkie. Idealnie czarne. Żadnych plam na takim tle nie widać.


Ja, potępiona

-Boże przenajświętszy, to wy!- zawołał [Gabriel].Nie miał jednak zbyt wiele czasu, by zdumieć się porządnie. Szatan zerwał się na równe nogi, zrzucając na ziemię talerz pełen eklerek, i krzyknął, pokazując palcem na Archanioła:- HA!!! Użyłeś nadaremno!

Charon przerażał mnie bardziej niż Śmierć. Mimo, że obydwoje najwyraźniej zaopatrywali się w tym samym butiku.-Nie znasz przypadkiem Śmierci?- zagadnęłam.-To moja siostra- odparł.Współczuję rodzicom...

Biada nam. Socjopata napalił się na socjopatkę. To może skończyć się rzezią, kiedy trzecia socjopatka, właścicielka wcześniej wspomnianego socjopaty, się o tym dowie.
- Czemu znowu wzywamy Gabriela?- zapytał zaskoczony[Beleth].- Bo się za nim stęskniłem.- warknął władca Piekieł.


To tyle na dziś. Dobranoc!

14 komentarzy:

  1. bardzo podobają mi się cytaty, mam tę serię w planach. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To chyba jedna z bardziej popularnych pozycji autorki. Świetne opracowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się :) a ja pamiętam jak w moim otoczeniu nikt jej jeszcze nie poznał ;)

      Usuń
  3. Czytałam tylko pierwszy tom i na resztę nie mam ochoty, ale to naprawdę świetna historia, wyróżnia się na tle innych książek młodzieżowych w Polsce. :)
    Pozdrawiam, http://bukowy-dworek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahh... to ja się zaś nie mogłam doczekać kontynuacji ;)

      Usuń
  4. W tamtym roku pochłonęłam całą serię i muszę przyznać, że zakończenie nie spodobało mi się. Moim zdaniem powinna być z kimś innym i kropka ;)

    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to mi się spodobało :D #TeamSPOILER forever ♥

      Usuń
  5. Niestety seria nie dla mnie, bo to raczej nie moje klimaty, ale ten humor w książkach zawsze jest fajnym elementem, bo pozwala na chwilę odejść od tego skupienia na treści itd.
    Mam wrażenie, że o autorce wcześniej słyszałam, chyba właśnie ze względu na młody wiek. Pozazdrościć, też po cichu marzę o wydaniu jakiejś książki. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem ;) humor często się przydaje, a ja nie stronię od młodzieżówek ;)

      Usuń
  6. Dziękuję za udział! :D
    Spodziewałam się pani Miszczuk, chociaż sama wciąż nie przeczytałam zupełnie nic jej autorstwa.

    Pozdrawiam Cię gorąco,
    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co ^^
      A obecność w tej akcji postów o p. Miszczuk nie powinna nikogo dziwić ;) szczególnie wśród młodych :>

      Usuń
  7. UU a ostatnio właśnie trafiłam na te książki w promocji i kupiłam.
    Jestem ciekawa plus dodatkowo to polska autorka to warto przeczytać.
    Ta akcja jest super, sama biorę w niej udział. Ale nadal nie mogę się zdecydować, którego polskiego autora wybrać. :)

    OdpowiedzUsuń