niedziela, 7 sierpnia 2016

Sekrety urody Koreanek - Charlotte Cho

Witajcie!
Czas na recenzję!


Dzisiaj przedstawię Wam drodzy czytelnicy książkę, w której znajdziemy informacje... dużo informacji. Mianowicie zapraszam do zapoznania się z elementarzem pielęgnacji naszej cery. "Sekrety urody Koreanek" autorstwa Charlotte Cho.

Tak więc zapraszam na lekcję pierwszą! Czy nasz poradnik jest dobrze napisany...

Zacznijmy od tego co dowiemy się o autorce Charlotte Cho podczas lektury. Dowiemy się tego, że dorastała w Ameryce i wbrew powiedzeniu, że "to geny" stoją za urodą Koreanek jej cera była sucha, szara, zniszczona. Nastolatka, która nie słucha doświadczonej matki pomimo tego, że widzi jak jej cera wyglądała. W pewnym momencie swojego życia wyprowadza się wbrew rodzinie w rodzinne strony - do Korei.
Tam przeżywa szok kulturalny, który pozwala jej zrozumieć, że to nie geny są odpowiedzialne za ich urodę - bo przecież ona też je posiada - a styl życia. To jak o nią dbają i jak bardzo (moim zdaniem) boją się wszystkiego co może jej zaszkodzić. Dowiadujemy się jeszcze wiele rzeczy, ale nie o tym ten post.


Poradnik jest wydany bardzo ładnie. Okładka, na której widzimy piękną Koreankę, której cera przypuszczalnie lśni zdrowiem. Okładka, która ma nam powiedzieć, że ta książka jest kluczem do naszej urody.

Bardzo fajnym dodatkiem jest to, że w książce znajdziemy obrazki co pomaga w szybkim szukaniu konkretnej informacji oraz ciekawostki na różowym, które znajdziemy na różowym tle. Wszystkie jest bardzo przyjemne dla oka.

W książce znajdziemy  bardzo dużo informacji o błędach jakie popełnia "zachód" co się NIGDY nie zdarzy w Korei. Bardzo, ale to bardzo podkreślana jest różnica kulturowa między tymi światami. Co prawda Charlotte przyznaje się, że należała do tego "zachodniego". Czytając tą książkę miałam nieodparte wrażenie idealizowania Koreanek, a wrzucania do jednego wora wszystkich z zachodniego świata. Oni się znają, my nie. Oni wiedzą lepiej, my nic nie wiemy. I tak ze wszystkim.

Prawda jest taka, że znajdziemy w świecie "zachodu" ludzi znających się na pielęgnacji cery jak i w Korei ludzi, którzy o to nie dbają. Tak samo z makijażem. Czy na prawdę mamy uwierzyć w to, że w Korei NIKT nie wyjdzie do sklepiku pod blokiem w dresie i w artystycznym nieładzie na głowie? Nie mówiąc już o makijażu ;). Na pewno w Korei rodzą się ludzie, którzy już wiedzą jak się malować i nigdy, przenigdy nie popełnią żadnego błędu? Noo proszę...
.
Ale, ale! Co by nie było, że krytykuję tą książkę wstawiam zdjęcie (->) jak wygląda mój egzemplarz po lekturze. Tego typu karteczki zwisają z każdej strony książki, więc JA dowiedziałam się z niej bardzo dużo, jednak moja znajoma, która również jest po lekturze tej książki dowiedziała się z niej bardzo niewiele ponieważ większość już wiedziała.

Podsumowując moją recenzję mogę powiedzieć, że poradnik jest bardzo dobry dla osób o znikomym pojęciu o pielęgnacji skóry, więc jeżeli dla Ciebie woda i tonik to komplet to zachęcam do zapoznania się z tą pozycją ;)!

Pozdrawiam,
Zaczytana Weni




12 komentarzy:

  1. Jeju, gdyby nie fakt, że z całego serca nienawidzę podręczników wszelkiej maści to bym przeczytała. Bardzo chętnie dowiedziałabym się czegoś o innej kulturze, a także poczytałabym o dbaniu o cerę. Zapiszę sobie tytuł tej powieści, jednak nie jestem pewna, czy przeczytam.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Tysiąc Żyć Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej bym powiedziała, że to poradnik dlatego napisałam kursywą :) ale jak jest tak odbierane to już poprawiam :) BARDZO DOBRZE NAPISANY :)

      Usuń
  2. Uwielbiam wszystkie poradniki :) a ten jest nie tylko bardzo dobry, ale i bardzo praktyczny :) pozdrawiam :)
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej :) Nominowałam Cię do LBA :) Szczegóły znajdziesz tutaj:
    http://kochajacaksiazki.blogspot.com/2016/08/5-lba.html

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydałby mi się ten poradnik.Mam bardzo suchą skórę i chętnie poczytałabym o tym,jak o nią dbać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na prawdę polecam też miałam ten problem 😄

      Usuń
  5. Taki poradnik to skarb w domu każdej kobiety:) Podrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach, mam tę książkę i bardzo ją lubię, bo była dla mnie źródłem bardziej inspiracji do kosmetyków niż samej pielęgnacji - tak to jest, jak człowieka wciągnie Korea wcześniej. Na półce mam już same koreańskie kosmetyki i nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie jednak pielęgnacji :P i jakoś nadal nie mogę się w sobie zmobilizować do stosowania tego regularnie, nie jak mi się przypomni :D

      Usuń