niedziela, 11 września 2016

Grimm city: wilk Jakuba Ćwieka

Witajcie!

Dzisiaj Was nie będę zanudzała za długo, ale zapraszam Was na recenzję książki, która mnie męczyła, ale jednocześnie takiej książki, której na prawdę nie chcę zhejtować!

Z twórczością Jakuba Ćwieka spotkałam się już wcześniej w cyklu kłamca jak i znam wiele (samych) pozytywnych opinii na temat innego jego cyklu czyli chłopców.  Może znając same pozytywne opinie na temat autora miałam ogromne oczekiwania wobec jego nowej książki otwierającej cykl grimm city? Może spodziewałam się całkowicie czegoś innego i moje oczekiwania musiała sprostować rzeczywistość?

Wszystko pięknie fajnie, ale dlaczego mnie ta książka męczyła i dlaczego nie chcę jej za bardzo skrytykować? Tak więc zapraszam Was do dalszej lektury.

Książka Grimm City: Wilk, jest napisana z perspektywy wielu bohaterów dzięki czemu mamy zobaczyć wszystkie wątki całej sprawy i mieć pełny obraz tego co się dzieje w tym mrocznym mieście. Jednak wątek Alfiego mnie maksymalnie nudził... przysypiałam nawet na nim i właśnie ten bohater doprowadził do tego, że ta pozycja w mojej głowie została zarchiwizowana jako "nie wiem co o niej myśleć".


Zabierałam się jednak do tej recenzji bardzo długo, ponieważ na prawdę nie chcę jej krytykować! Postanowiłam więc podzielić tą recenzję na plusy i minusy książki, a sami ocenicie czy książka jest w Waszych gustach czy nie. No w moim raczej nie...

Sama fabuła opiera się na morderstwach, mamy tutaj seryjnego morderce dzięki któremu spokojny zawód taksówkarza przestał być taki bezpieczny, jednak na nieszczęście pozostałych (jeszcze żywych) panów prowadzących taksówki zamordowany zostaje komisarz Wolf. W tym momencie całe zaangażowanie mediów i policji skupia się tylko na tej sprawie.... a taksówkarze niech sobie radzą sami.

Tyle z tego co mi się nie podobało, ale jako że na razie tylko krytykuję. Napisze więc na miłe zakończenie to co mi się bardzo spodobało w tej książce, a raczej fakty jakie w niej zauważyłam.

Świat! Paskudny, ale zbudowany w taki sposób, że wiemy o nim wszystko. Co się dzieje, dlaczego, dlaczego taka nazwa miasta (ale o tym później) i dlaczego jest tam tak ponuro i przez co dziewczynka w czerwonym płaszczyku rzucała się w oczy. Poznajemy ludzi jacy w nim rządzą, gdzie można, a gdzie lepiej się nie zbliżać. 

Nazwa miasta: Grimm, jak można się domyślać od słynnych braci którym zawdzięczamy nasze dzieciństwo, a gdy dorastamy dowiadujemy się, że nasze ukochane bajki w oryginale były straszne i brutalne! A do tego słowo "grim" z angielskiego znaczy tyle co ponury po polsku więc tutaj dodatkowy plus dla autora.

Inspiracja baśniami w sposób taki, że nasze ulubione postacie zyskują tutaj mroczne role, olbrzym na którym zbudowano świat, Wolf (wilk) zamordowany, a w okolicy widziany był Czerwony Kapturek (spokojnie to nie jest duży spoiler bo dowiemy się o tym na pierwszych kartkach książki). 

Tak więc moim zdaniem w tym tomie Jakub Ćwiek mógł za bardzo skupić się na budowaniu świata oraz rozwiązaniu zagadki morderstwa Wolfa tak, że miałam takie "to po co byli mordowani Ci wszyscy taksówkarze"? Autor w książce już zapowiada kolejny tom historii i baśniowym mieście, jednak uprzedza nas już w wilku abyśmy nie spodziewali się baśni.

Książki ani nie polecam, ani nie odradzam. Recenzja troszkę zamieszana tak samo jak moje odczucia wobec tej książki.....

Pozdrawiam.

4 komentarze:

  1. mam podobne odczucia, z tym że nie dałam rady dokończyć tej książki, odłożyłam ją w połowie. ciekawy świat przedstawiony ale szkoda że reszta wypadła dosyć słabo. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też ją odłożyłam... ale wróciłam później

      Usuń
  2. Też czytałam wiele pozytywnych recenzji serii Chłopców, ale jakoś nie ciągnie mnie do książek tego autora, więc i ten tytuł sobie raczej odpuszczę, zwłaszcza, że pewnie gdybym odłożyła książkę na jakiś czas, to później bym już do niej nie wróciła. ;/
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kłamcę czytam :) i bardzo mi się podoba ta seria

      Usuń