sobota, 19 listopada 2016

Czy wiecie kim jest Szeptucha?

Witajcie!

Dzisiaj mam dla Was recenzję książki Katarzyny Bereniki-Miszczuk. Recenzję książki, która została napisana przez moją ulubioną polską autorkę, żeby nie powiedzieć ulubioną autorkę. Mam jej książki począwszy od pierwszej edycji wilka, pamiętam jak niecierpliwie czekałam na kolejne tomy przygód o Weronice... ale tym razem mam dla was Szeptuchę czyli pierwszy tom trylogii kwiatu paproci

Zanim przejdę do książki, chciałabym znowu zwrócić Waszą uwagę na okładkę, na której znajdziemy dziewczynę, której piękny warkocz z przewiązaną czerwoną wstążką znajduje się na pierwszym planie. Dodatkowo podoba mi się nadrukowanie paproci, które na pierwszy rzut oka są niewidoczne ale dzięki grze światła widać ją, jako taką ukrytą tajemnicę (na zdjęciu jest szary, aby było go widać). Fakt, który mi przeszkadza to brak zachowania linii pomiędzy tytułem a nazwiskiem autorki (na zdjęciu może być tego nie widać), mi to jednak lekko zaburza estetykę całej okładki.

Zastawialiście się kiedyś jakby wyglądała Polska, gdyby Mieszko I stwierdził "nie chcę chrztu! Wierzę w moich bogów!"? Co by było jakby postanowił wziąć sobie Dobrawę za żoną i sprawił, że to ona uwierzy w Welesa, Świętowita i innych? Jakby zamiast sprowadzać kapłanów do Polski zbudował imperium na naszej rodzimej kulturze pogan? W tej książce dowiemy się, jak mogłaby wyglądać obecna Polska w alternatywnej pogańskiej kulturze, gdzie głową państwa byłby nie prezydent, a król.

Gosia, a właściwie to Gosława Brzózka, młoda kobieta kończąca studia, medycynę. Gosia pragnie zostać lekarzem, dodatkowo ma w sobie coś z hipochondryka i wszystko co nie jest sterylne należy natychmiast zdezynfekować. Na jej nieszczęście po ukończeniu studiów w Warszawie, gdzie z dziewiczych lasów pozostało kilka drzew musi udać się na praktyki do szeptuchy. Zarówno jej mama jak i najlepsza przyjaciółka - Sława, wysyłają ją do tej samej kobiety, starszej babuleńki mieszkającej w rodzinnej wiosce Gosi - Bielinach, blisko Kielc, w których to przyjaciółki postanawiają zamieszkać. Podobało mi się, że autorka nie zapomniała o tym, że nasza główna bohaterka, jak sama twierdzi "Ja panicznie boję się wszystkich gadów! A także dla pewności ŻAB - nigdy nic nie wiadomo", można to zrozumieć, jednak gdy Gosia staje "oko w oko" z żabą nie reaguje... ani się nie boi, po prostu jest ona i jest żaba... gdzie ten paniczny strach?

Mieszko, przystojny praktykant u miejscowego kapłana, przypadkiem już pierwszego dnia spotyka Gosię, podwozi do szetuchy. Z jakiegoś powodu nikt na wsi mu nie ufa i każdy odradza Gosi wszelkie kontakty z młodym przystojniakiem. Nawet Sława, która namawia Gosię do rozerwania się i spotykania z kimś odradza Gosi Mieszka, nie mówiąc dlaczego... Jeżeli już chodzi o relacje Gosia-Mieszko bardzo często chciałam wejść do fabuły i doprowadzić do rozwinięcia się uczucia między tymi bohaterami.

Jeżeli już chodzi o szeptuchę u której swoje praktyki odbywała Gosia, to początkowo była odzwierciedleniem wszystkiego tego czego obawiała się główna bohaterka jadąc na te praktyki. Jarogniewa była starszą kobietą, zgarbioną, mówiącą gwarą, mieszkającą w starej chacie z jedną izbą w której była ogromna ilość ziół. Dodatkowo plusem dla autorki za grę słów w przypadku Jarogniewy, którą wszyscy nazywali Babą Jagą. Babą, ponieważ była lokalną znachorką, a Jagą od imienia. Jednak baba jaga była to starsza kobieta porywająca dzieci do lasu. Cóż za gra słów?
Jarogniewa okazuje się jednak prawdziwą bizneswoman mieszkającą w willi nieopodal chatki, zdrową i zadbaną kobietą, mówiącą czystą polszczyzną. Cała ta otoczka z chatką to po prostu chwyt marketingowy, genialne prawda?

Koniec z zachwycaniem się nad bohaterami i ich zachowaniem. Trzeba, po prostu TRZEBA skarcić autorkę za stosunek Radka i Sławy! Ich zachowanie promujące seks bez zobowiązań z przypadkowymi ludźmi i ani słowa na temat zabezpieczenia się przed niechcianą ciążą!  Jak można zbudować postacie, które po prostu zachęcają do przypadkowych stosunków seksualnych z każdym po kolei? Na szczęście nie było tego dużo... ale jednak...

Na ogromny podziw jednak zasługują obrzędy i kultura pogańska wpleciona w fabułę, jare święto, bogowie, topienie marzanny i dokładne informacje "z czym to się je" są bardzo dobrze zbudowane pomimo niechęci głównej bohaterki do przebywania poza sterylnymi pomieszczeniami. Jak to chodzi do lasu, nad rzeki i na łąki, jak z czasem pozbywa się swojego kombinezonu na kleszcze i odkrywa nowe tajemnice tej kultury.

Ostatnią rzeczą i tym razem będzie to skarga, jest to nadmiar porównań w stylu "jak w amerykańskim filmie"... Rozumiem porównanie raz, dwa ale co chwilę? Jakbym chciała poczuć klimat amerykańskiego filmu to bym go pooglądała, a nie sięgała po książkę ulubionej POLSKIEJ autorki.

Tak, to w sumie wszystko! Książka mi się bardzo podobała pomijając "amerykański film" :). Tak więc polecam serdecznie!

Pozdrawiam i przypominam o konkursie w poprzednim poście! >>KLIK<<

6 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się Twoja recenzja i uczciwa ocena książki Twojej ulubionej autorki. Chwalisz, ale i wskazujesz rzeczy, które Ci się nie podobają. Za to wielki plus. Książka ta czeka u mnie na półce w kolejce do przeczytania i mam przeczucie, że mnie się spodoba. :) Jeszcze żadnych książek tej autorki nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że się spodoba :) ja czekam aż dorwę Noc Kupały :D

      Usuń
  2. Nie czytałam jeszcze żadnej książki autorki, ale mam nadzieję, że kiedyś to nadrobię. Na razie niestety mam sporo innych książek na półce do przeczytania, ale może w przyszłości uda się sięgnąć i po Szeptuchę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie porównania do amerykańskiego filmu, aż się proszę o ocenę w skali filmowej, która byłaby nie za dobra sądząc moim skromnym zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobra recenzja książki która według mnie jest co najwyżej średnia. Osobiście uważam, że największą wadą książki, jak i całej serii jest zbyt ogólne pokazanie wierzeń słowiańskich oraz czasem irytujące zachowanie głównej bohaterki. Jednak mimo tych wad serię czyta się bardzo szybko i przyjemnie.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tutaj link do mojego bloga. Jakbyś była zainteresowana.

      https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/

      Usuń